Folwark u Różyca - ślub Moniki i Michała - magia 1000 kolorów.

Folwark u Różyca - pierwsze spotkanie z Moniką  i Michałem.

Pierwsze moje spotkanie z Moniką i Michałem odbyło się dużo wcześniej przed ślubem. Spotkaliśmy się o wschodzie słońca na sesji narzeczeńskiej w Gdyni na plaży.

Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że młodzi przyjechali do mnie specjalnie na sesję z okolic Warszawy. Od razu muszę zaznaczyć, że jest to dla mnie ogromne wyróżnienie. Już tłumaczę dlaczego.

Zwykle para młoda fotografa na swój ślub wybiera z okolic gdzie mieszka. Pewnie ma to związek z tym, że na dalszym etapie przygotowań do ślubu łatwiej jest się im spotkać, żeby omówić szczegóły i wszelkie kwestie związane ze ślubem. Wiadomo każdy z nas stara sobie ułatwić życie. Kiedy więc usłyszałem, że młodzi przyjeżdżają do mnie z dość daleka a ślub ma się odbyć w restauracji "Folwark u Różyca" to od razu bardzo się ucieszyłem. To oznaczało wycieczkę dla mnie w nowe miejsce, tam gdzie mnie jeszcze nie było.

 

Folwark u Różyca - rustykalny ślub i przygotowania w Legionowie.

Przygotowania Monika i Michał zaplanowali w specjalnie wynajętym na tą okazję domu. Wiązało to się z tym, że w trakcie przygotowań miało być obecnych dużo osób. Takiego rozpoczęcia fotografowania dnia ślubu nie mogłem sobie lepiej wymarzyć. Zdjęcia w takich okolicznościach dosłownie robią się same. Gwar, emocje, krzątanina i narastające napięcie w pozytywnym znaczeniu tego słowa sprawiają, że zawsze jest ciekawie i dużo ciekawych rzeczy może się wydarzyć.  Mi pozostaje tylko to sfotografować.

 

 

Ceremonia ślubna - jeszcze więcej emocji.

Po przygotowaniach w domu wybraliśmy się do kościoła. Miejscem ślubu był kościół Niepokalanego Poczęcia NMP w Warszawie. Swoją drogą bardzo piękna parafia. Ksiądz udzielający ślubu Monice i Michałowi można by powiedzieć był ich dobrym znajomym i pewnie dlatego też cała uroczystość niosła za sobą niesamowity ładunek emocjonalny i była wręcz "przepiękna". To właśnie słowo najczęściej później słyszałem z ust gości składających życzenia Monice i Michałowi.

 

 

Folwark u różyca i rustykalny ślub - doskonałe połączenie.

Jako fotograf ślubny zawsze się bardzo cieszę, gdy mogę podróżować w nowe miejsca. Folwark u Różyca jest miejscem, które od dawna chciałem odwiedzić. Widziałem już reportaże innych fotografów ślubnych wykonane w tym miejscu i zastanawiałem się jak mogłyby wyglądać zdjęcia wykonane tam przeze mnie. Miejsce jest niewątpliwie doskonałe na zorganizowanie tam ślubu w stylu rustykalnym.  Już samo przywitanie państwa młodych było dość niespotykane. Restauracja zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz prezentuje się niebywale. Zdecydowanie polecam to miejsce na organizację ślubu.

 

 

Pierwszy taniec - Folwark u Różyca

Monika i Michał to niesamowicie wesoła i pozytywnie nastawiona do życia para. To ten typ ludzi, których zawsze chciałbyś mieć w pobliżu siebie. Możliwość spędzania czasu z nimi sprawiała, że uśmiech nie schodził mi z twarzy. Całe przyjęcie ślubne i zabawa toczyła się w niesamowitej atmosferze przepełnionej miłością i radością. Pierwszy taniec jaki młodzi przygotowali dla gości zdecydowanie nie był szablonowy. Nawet strój młodych trochę odbiegał od przyjętych standardów.

 

 

W trakcie wesela nie mogło też zabraknąć kilku chwil oddechu dla Państwa Młodych a to doskonała okazja do zrobienia kilku klimatycznych kadrów.

 

 

Tort, oczepiny i świetlisty finał ślubu w Folwarku u Różyca.

Żabol to urocza ksywka Michała. Więc, gdy już wiedziałem o tym to nie zdziwiło mnie, że na torcie weselnym pojawiły się właśnie dwie przeurocze żabki. Po torcie zabawa toczyła się już na całego. Szaleństwom na parkiecie nie było końca. W takiej to właśnie atmosferze dotarliśmy do jednego z ważniejszych punktów weselnej zabawy a mianowicie oczepin. Goście natomiast i Dj-e, gdyż było ich dwóch, przygotowali na koniec jeszcze jedną niespodziankę dla Michała i Moniki. Świeżo upieczone małżeństwo zatańczyło w specjalnie przygotowanym dla nich świetlistym kręgu.

 

 

 

Przy ślubie pomagali także:

Miejsce ślubu: Folwark u Różyca

Cukiernia: Słodki świat Anna Sowa

Dj: Twoi Wodzireje

Garnitur Pana Młodego: Lancerto

Makeup: Iwona Sirow

 


Ślub w trakcie pandemii. Ślub Oli i Roberta.

Ślub w trakcie pandemii. Czy to w ogóle możliwe?

Podejrzewam, że wiele par w obecnych czasach z jakimi przyszło nam się zmierzyć zadaje sobie to pytanie: Jak zorganizować nasz ślub w trakcie pandemii? Czy to w ogóle możliwe?

Ola i Robert na początku naszej znajomości, gdy spotkaliśmy się omówić szczegóły ich ślubu planowali duże wesele. Miało przyjechać wielu gości głównie z Wielkiej Brytanii. Jednak pandemia pokrzyżowała plany. Nie udało się zorganizować typowego wesela. Musieli zmierzyć się z wieloma problemami takimi jak np. czy będziemy mieli w ogóle gdzie zrobić choćby uroczysty obiad?

Na szczęście mimo tego, że wszystkim nam jest ciężko to właściciel pięknej i bardzo klimatycznej sali "Chata pod Sokołem" w Straszynie stanął na wysokości zadania i pomógł zorganizować cudowną ceremonię.

Zwykle zaczynamy od sesji narzeczeńskiej.

Przed ślubem zwykle spotykam się z moją przyszłą parą młodą na sesji narzeczeńskiej. Tak też było i tym razem. Ola i Robert do zdjęć wybrali morze. Spotkaliśmy się w miejscowości Mechelinki.

Muszę przyznać, że na początku nie było łatwo, gdyż moich modeli zjadała mała trema. Tak czasem bywa, gdy staje sie pierwszy raz przed obiektywem fotografa. Ale ja mam na to swoje sposoby i po chwili szło już nam całkiem gładko.

 

 

Dzień ślubu. Ślub w trakcie pandemii i wyzwania towarzyszące.

W trakcie organizacji ślubu Ola i Robert na pewno nie mieli łatwo. Robert w pewnej chwili zrezygnował już z fotografowania jego przygotowań do ślubu. Ola jednak nie dała za wygraną i bardzo zależało jej abym także te momenty sfotografował w dniu ich ślubu. Oczywiście zgodziłem się i zaczęliśmy od zdjęć w salonie kosmetycznym, w którym Ola miała robiony makijaż.

 

 

Gdy makijaż i fryzura były już gotowe pojechaliśmy fotografować przygotowania w domu Oli. Można było wyczuć delikatny stres i podekscytowanie u domowników ale nie zabrakło też uśmiechu.

 

 

Ślub w trakcie pandemii. Ceremonia ślubna.

Choć ślub cywilny i sama ceremonia zwykle trwa bardzo krótko to potrafi być równie piękna i emocjonująca jak ceremonia w trakcie ślubu kościelnego.

Biorąc dodatkowo pod uwagę okoliczności w jakich młodzi brali ślub, bajeczne miejsce gdzie zdecydowali powiedzieć sobie "Tak" oraz to jakimi cudownymi osobami są Ola i Robert to musze przyznać, że dla mnie było to także niesamowite przeżycie i uwielbiam takie kameralne śluby.

 


Wesele w Hotelu Mistral i 1 śpiewający Dj.

Wesele w hotelu Mistral - ślub w marynarskim klimacie.

Wesele w hotelu Mistral było zapewne niesamowitym przeżyciem dla Pameli i Konrada.  Konrad jest Oficerem Marynarki Wojennej więc nie mogło zabraknąć żołnierskiego munduru, wojskowego szpaleru i akcentów związanych z morzem. Ale wszystko po kolei. Nasze spotkanie zaczęliśmy od sesji narzeczeńskiej, na którą umówiliśmy się w ich rodzinnym mieście Pucku.

Sesja narzeczeńska nad morzem.

Pamela i Konrad mieszkają Pucku. Na sesję narzeczeńską umówiliśmy się więc u nich w mieście. Ja często bywam w Pucku na spacerach z rodziną. To niewielka miejscowość ale wielce klimatyczna. Ma swój urok i bardzo ucieszyłem się, że możemy spotkać się tam na naszą wspólną sesję. Zawsze powtarzam parom, że piękne zdjęcia możemy zrobić wszędzie. Nie ma potrzeby jechać w odległe miejsca, szczególnie, że przed ślubem młodzi mają wiele na głowie a taka sesja jest doskonałą odskocznią i chwilą relaksu oraz dobrej zabawy dla nich.

 

 

Najpierw trzeba się przygotować

Zdjęcia w dniu ślubu zacząłem od wizyty u Konrada. Konrad przygotowywał się w domu rodziców w Kuźnicy. Jest to niewielka miejscowość na drodze z Władysławowa na Hel. Po wejściu do domu od razu widać było, że Konrad to marynarz z powołania. Jego pokój był urządzony w marynarskim klimacie i czuć było wszechobecną więź z morzem. Również ja uwielbiam takie klimaty.

 

 

Po przygotowaniach u Konrada udałem się do Pameli. Faceci zwykle mają tak, że mniej się stresują w dniu ślubu. Może po prostu umieją to lepiej ukrywać. W domu Pameli było czuć lekkie podekscytowanie a może nawet podenerwowanie. Wszyscy krzątali się jak mróweczki i przygotowywali do tego co miało nadejść.

W przygotowaniach Pameli pomagała siostra i mama. Choć nawet i tata w pewnej chwili musiał pomóc. Kiedy już Panna Młoda była gotowa to czekaliśmy na przyjazd Konrada i to co miało nastąpić czyli tak zwany "first look".

 

 

W końcu Pan Młody przybył i mógł zobaczyć swoją przyszłą żonę pierwszy raz w sukni ślubnej. Ach, jak ja lubię te momenty w mojej pracy. Po prostu uwielbiam przeżywać te wspaniałe chwile razem ze wszystkimi uczestnikami ślubu. Emocje, które towarzyszą w dniu ślubu są nie do opisania. Ktoś mógłby powiedzieć, że przecież ja jestem tylko w pracy, to są obcy ludzie więc powinno mi być obojętne to co się dzieje. Ale to nie prawda.

Jeśli ktoś swoją pracę wykonuje z pasją tak jak ja to nie może podchodzić do tego bez emocji. Tak się nie da. To jest to, co daje mi paliwo aby fotografować. Jaram się tym bez końca.

 

 

Piękny kościół i sakramentalne TAK !

Pamela i Konrad na miejsce ślubu wybrali parafię Św. Faustyny Kowalskiej w Pucku. Muszę przyznać, że to jeden z piękniejszych kościołów w jakim miałem przyjemność fotografować. Jest niezwykle przestronny, jasny. kolorowy. W takim miejscu aż chce się fotografować. Jednak to nie kościół sam w sobie sprawia, że zdjęcia są niesamowite a ludzie. Gdy pierwszy raz spotkałem Pamelę i Konrada to wiedziałem, że na ich ślubie będzie pięknie. Zdjęcia z sesji narzeczeńskiej tylko utwierdziły mnie w tym przekonaniu. To uczucie jakim siebie darzą i miłość jaka od nich bije sprawia, że człowiek się uśmiecha już od samego patrzenia na nich. Widać, że są sobie przeznaczeni.

 

 

Szalona zabawa czyli wesele w hotelu Mistral.

Musze to napisać - wesele w hotelu Mistral w Gniewinie to przepis na doskonałą imprezę. Po prostu genialne miejsce. Detale, dekoracje, i niesamowite jedzenie.

Przyjęcie weselne w hotelu Mistral rozpoczął szampan a tuż po nim był pierwszy taniec. W zasadzie można rzec, że to były dwa pierwsze tańce bo Pamela i Konrad sprawili, że nie był to taniec jakich wiele. Zresztą zobaczcie sami.

 

 

Śpiewający Dj - tego jeszcze nie grali.

Jeśli masz na weselu dj-a, który zna się na swoim fachu to wiesz, że będzie ogień. To również gwarancja, że ja jako fotograf będę miał dla Was świetne zdjęcia z zabawy. Ale nikt chyba a na pewno ja nie spodziewał się, że spotka śpiewającego dj-a. Krzysztof Gdaniec wodzirej to ktoś, kogo z czystym sumieniem i niezwykłą przyjemnością mogę polecić Wam na wasze wesele. Doskonale wiedział jak zachęcić gości do zabawy a jego występy wokalne w przerwach między setami muzycznymi  były prawdziwą ucztą dla ucha i duszy.

 

 

Mini sesja w dniu wesela.

W trakcie wesela zawsze staram się zabrać  parę młodą na mini sesję zdjęciową. Jest to chwila oddechu dla Was i możliwość nacieszenia się sobą w tym jakże cudownym dniu. Nic nie zastąpi emocji jakie towarzyszą w dniu ślubu. Dlatego zdjęcia, które wtedy powstają są często bardziej wartościowe niż te, które wykonujemy w trakcie pleneru innego dnia.

 

 

Wybuchowe zakończenie dnia

Jednym z ważnych punktów na weselu jest tort oraz oczepiny. Jedno i drugie było z fajerwerkami i to dosłownie. Całe szczęście, że nikt nie wezwał straży pożarnej bo było naprawdę gorąco.

 

 

Wesele: hotel Mistral w Gniewinie

DJ: Krzysztof Gdaniec

Suknia ślubna: Salon sukien ślubnych Alicja

Makijaż: Alicja Witza Makeup


Dworek Barwik Pomieczyno- wesele Agaty i Patrycjusza

Dworek Barwik - doskonałe miejsce na wesele.

Jeśli szukacie miejsca na swoje wesele to gorąco polecam Dworek Barwik. Lokal ten położony jest we wsi Barwik k. Przodkowa na Kaszubach. Położony zaledwie 30 minut drogi od historycznego miasta Gdańska                  i bałtyckiego wybrzeża, sprawia iż 1,3 ha posiadłość to idealne miejsce na wypoczynek i organizację wszelkiego rodzaju imprez tematycznych.

Ale po kolei. Z Agatą i Patrycjuszem, jak z większością moich par najpierw spotkaliśmy się na sesji narzeczeńskiej. Wpis z naszej wspólnej sesji możecie zobaczyć pod tym linkiem - Sesja motocyklowa - miłość na 2 kołach.

 

Przygotowania pary młodej - zawsze jest ciekawie.

Fotografowanie przygotowań państwa młodych to dla mnie zawsze niesamowite doświadczenie jakie może spotkać fotografa ślubnego. Każda taka okazja umożliwia mi poznawanie nowych ciekawych osób.                  Po przyjeździe do Patrycjusza i chwili rozmowy z jego tatą okazało się, że jest on zapalonym motocyklistą. Ja również jestem motocyklistą więc już po paru minutach udało nam się złapać dobry kontakt. W drodze na salę, młodym miała towarzyszyć eskorta motocykli więc byłem pewien, że będzie ciekawie.

 

Po przygotowaniach u Patrycjusza udałem się do Agaty. W domu Pani Młodej można było wyczuć podniecenie jakie towarzyszy wszystkim domownikom w dniu ślubu. Agacie pomagała przygotowywać się mama oraz druhny. Było dużo krzątaniny, uśmiechów i pozytywnej energii. Agata natomiast w sukni wyglądała zjawiskowo a o makijaż zadbała Daria Bistram - Make Up Artist.

 

 

Z biegiem czasu w domu Agaty zjawiało się coraz więcej osób. Patrycjusz miał pierwszy raz zobaczyć swoją przyszłą małżonkę w sukni ślubnej. Niewątpliwie jest to dla przyszłego męża wielkie przeżycie. Zawsze gdy fotografuję dzień ślubu, również z niecierpliwością czekam na ten moment, aby uchwycić go na zdjęciach. Emocje towarzyszące przyszłym małżonkom sprawiają, że takie zdjęcia są jednymi z najcenniejszych jakie powstają w tym jakże ważnym dla nich dniu. W końcu zauważyliśmy w oddali nadjeżdżający samochód. Patrycjusz ujrzał Agatę a rodzice udzielili młodym błogosławieństwa na resztę wspólnego życia.

 

 

Po błogosławieństwie wszyscy udaliśmy się do kościoła, który znajduje się w miejscowości gdzie mieszkają Agata i Patrycjusz. Jeszcze przed mszą, na kościelnym parkingu słychać było dźwięk motocykli, które powoli zjeżdżały się aby eskortować parę młodą do Dworku Barwik. Najpierw jednak miało się stać to, na co wszyscy czekali z niecierpliwością czyli ślub Agaty i Patrycjusza. Ceremonia była piękna i pełna wzruszeń a w oczach młodych można było zobaczyć jak bardzo się kochają.

 

 

Dworek Barwik - lubię wracać w fajne miejsca.

Jak już wcześniej pisałem to nie była moja pierwsza wizyta w Dworku Barwik. Miałem już kiedyś przyjemność fotografować ślub w tym miejscu. Był to jeden z moich pierwszych ślubów jaki fotografowałem w mojej karierze fotografa ślubnego. Może właśnie dlatego to miejsce darzę taką sympatią. Samo miejsce także sprzyja fotografowaniu i organizacji wesel. Obok restauracji znajduje się uroczy staw z mostkiem i wysepką, na której można zrobić kilka zdjęć plenerowych jeśli była by taka potrzeba. Z drugiej strony natomiast jest plac zabaw, z którego bardzo zadowoleni byli najmłodsi goście zaproszeni na ślub Agaty i Patrycjusza. Państwo młodzi po przyjeździe tradycyjnie przywitani zostali chlebem i solą a potem goście przywitali Parę Młodą.

 

 

Pierwszy taniec - "Poloneza" czas zacząć.

Po przywitaniu młodych i życzeniach przyszedł czas na oficjalne rozpoczęcie wesela. Kiedy rozmawiam z parami to prawie każda mówi, że stresuje sie przed ich pierwszym tańcem. Stres jaki towarzyszył zapewne Agacie i Patrycjuszowi był całkowicie bezpodstawny. Pierwszy taniec jaki wykonali wyszedł doskonale. Jednak rozpoczął się  dość nietypowo, gdyż zanim zaczęli to wszyscy goście odtańczyli najstarszy taniec narodowy w jego pierwotnej formie. Chodzi oczywiście o Poloneza. Po oficjalnym rozpoczęciu wesela zaczęło się szaleństwo i zabawa do białego rana.

 

 

Sesja plenerowa na Starym Mieście w Gdańsku

Kiedy emocje po weselu już trochę opadły, miałem jeszcze jedną okazję spotkać się z Agatą i Patrycjuszem.

Tym razem spotkaliśmy sie na sesji plenerowej. Miejsce na sesję wybrała Agata. Na zdjęcia pojechaliśmy do Gdańska aby przespacerować się po Starym Mieście. Ponieważ w wakacje na Starym Mieście są tłumy, aby je uniknąć nasz spacer zaczęliśmy wcześnie rano. To był strzał w dziesiątkę, gdyż ulice były praktycznie puste i spokojnie mogłem złapać kadry, które wcześniej sobie zaplanowałem.

Przy okazji muszę się troszkę pochwalić gdyż dwa zdjęcia z tej sesji zostały docenione na międzynarodowej stronie prowedaward zrzeszającej fotografów ślubnych z całego świata. Zdjęcia te zostały "zdjęciami dnia" a ja zostałem wybrany na "fotografa tygodnia".

Bardzo dziękuję Agacie i Patrycjuszowi, że zaufali mi i wybrali mnie na swojego fotografa. To dzięki Wam spotkało mnie takie wspaniałe wyróżnienie.

 

 

Planujesz wziąć ślub plenerowy? Zobacz jak było u Moniki i Jacka w hotelu Kozi Gród 

 

https://kurdunowiczfotografia.pl/wesele-na-kaszubach-hotel-kozi-grod/


kurdunowicz-fotografia-sesja-slubna-cegielnia-rzucewo--11

Sesja ślubna - Cegielnia Rzucewo- 3 cenne wskazówki

Kiedy wykonać sesję ślubną - w dniu ślubu a może innego dnia?

Powyższe pytanie nurtuje zapewne wiele par. Postaram się Wam trochę pomóc w tej kwestii. Cegielnia Rzucewo to miejsce, gdzie swoją sesję mieli Paulina i Wojtek.

Na początku muszę się pochwalić, że jedno ze zdjęć wykonanych na tej sesji zdobyło uznanie na międzynarodowym portalu zrzeszającym fotografów ślubnych z całego świata. Serdecznie zapraszam do obejrzenia mojego PROFILU.  

 

 

Wracając do pytania postawionego na początku. Pewnie nie raz jako przyszła para młoda zastanawialiście się bądź dopiero będziecie się zastanawiać czy fotograficzną sesję ślubną wykonać w dniu wesela czy może w inny dzień. Jako fotograf ślubny z Trójmiasta wiem, że tu gdzie mieszkam, czyli na pomorzu jest wiele miejsc, które sprzyjają wykonaniu sesji zdjęciowej innego dnia. Piękne plaże, parki, lasy i słynne klify w Orłowie tak tłumnie oblegane przez młode pary pragnące mieć cudowną pamiątkę w postaci zdjęć poślubnych, wymuszają aby zdjęcia wykonać innego dnia.

Nawet fotografowie z drugiego końca Polski przyjeżdżają na gdyńskie klify aby wykonać zdjęcia ślubne. Tak było w przypadku mojego kolegi Bartka Wyrobka, który przyjechał aż z Pszczyny. Jako fotograf ślubny z Gdyni czułem się w obowiązku pomóc mu w wyborze miejsca na zdjęcia plenerowe i chętnie asystowałem przy ich powstawaniu. Efekt tych zdjęć możecie zobaczyć TU.

Jak zatem widzicie, wybór innego dnia na taką sesję zdjęciową, podyktowany jest przede wszystkim koniecznością poświęcenia znacznej ilości czasu na zdjęcia. Nie da się po prostu takiej sesji wykonać w np. 3 godziny. Bardzo często taka sesja trwa cały dzień. Tak też było w przypadku Pauliny i Wojtka.

Na zdjęcia wybraliśmy się w niesamowite miejsce znajdujące się  w miejscowości Rzucewo. Cegielnia Rzucewo, bo o niej tu mowa, znajduje się w bliskim sąsiedztwie przepięknego zamku Jan III Sobieski.

Jeśli będziecie planować swój ślub i wesele na pomorzu to stanowczo polecam wziąć pod uwagę wybór tych lokalizacji. Oba miejsca dają niesamowite możliwości przy organizacji wydarzenia i zapewniam, że zarówno Wy jaki i Wasi goście zakochacie się w tych miejscach.

 

 

Czy trzeba przygotować się do sesji zdjęciowej?

Sesja zdjęciowa innego dnia to zwykle coś co młoda para ma zagwarantowane bądź dodatkowo kupuje gdy podpisuje umowę z fotografem. Jeśli decydujcie się wybrać mnie na Waszego fotografa ślubnego to sesję ślubną innego dnia otrzymujecie w cenie. Serdecznie zachęcam do zapoznania się z moją OFERTĄ ŚLUBNĄ.

Zawsze doradzam parą, aby w miarę możliwości jak najlepiej przygotować się do zdjęć. W końcu tak jaki ślub, zdjęcia takie będziecie najprawdopodobniej wykonywać raz w życiu. Dlatego warto zrobić to jak należy. Oczywiście wiąże się to z pewnym poświęceniem. Szczególnie panie mają z tym dużo pracy. Warto kolejny raz zadbać o włosy i umówić się wcześniej do fryzjera oraz pewnie trzeba będzie odwiedzić kosmetyczkę. Ale czy efekt w postaci pięknych zdjęć nie jest tego wart? Patrząc na zdjęcia Pauliny i Wojtka musicie się ze mną zgodzić, że jednak warto.

 

 

Co jeśli nie możecie spotkać się ze mną na zdjęcia ślubne innego dnia?

Nie macie się czym przejmować. Zdarza się tak, że para młoda przyjeżdża na swój ślub do Polski z innego kraju, gdzie na stałe mieszka i po ślubie muszą od razu wracać. Mam dla Was świetną wiadomość !! Wy także będziecie mieli pamiątkę w postaci zdjęć plenerowych.

Prawie zawsze jest tak, że swoje śluby organizujecie w pięknych miejscach. Sale weselne mają w pobliżu do dyspozycji jakiś ogród, niewielki las czy klimatyczny staw w otoczeniu zieleni a to oznacza, że sesję ślubną możemy wykonać w trakcie ślubu.

Nie bójcie się, nie będę zabierał Was z wesela i od gości na długie godziny. Przepiękne zdjęcia możemy wykonać wychodząc 2-3 razy na 10 minut w trakcie imprezy. Taka mini sesja ślubna to doskonały pretekst też dla Was, abyście na chwilę mogli pobyć tylko ze sobą, nacieszyć się swoją obecnością. Uwierzcie, że emocje jakie towarzyszą Wam w dniu ślubu są nie do powtórzenia innego dnia. Więc kiedy wyjdziecie najlepiej na zdjęciach, jak nie w dniu gdy bierzecie ślub.

Tak właśnie było w przypadku ślubu Moniki i Jacka. Zerknijcie jeśli mi nie wierzycie i przekonajcie się sami. Zapraszam na mój BLOG

Mam nadzieję, że trochę pomogę Wam w podjęciu decyzji kiedy zrobić zdjęcia ślubne.

 

 

Zapraszam także do obejrzenia sesji ślubnej na klifach w Gdyni Orłowo

 

https://kurdunowiczfotografia.pl/sesja-slubna-orlowo/

 

Kilka zdjęć na Instagramie z sesji plenerowych nad morzem

 

https://www.instagram.com/p/Bmtd-BfHlIb/


kurdunowicz-fotografia-wesele-krutyn-mazur-syrenka

Mazur Syrenka wesele w Krutyniu

https://soundcloud.com/mrsuicidesheep/novo-amor-anchor


fotograf-reda-kurdunowicz-fotografia-wesele-przysiersk

Parafia św. Wawrzyńca ślub w Przysiersku

 

Zapraszam także na zdjęcia z sesji narzeczeńskiej Weroniki i Kuby

https://kurdunowiczfotografia.pl/sesja-zareczynowa-oliwa-gdansk/

Więcej zdjęć z sesji narzeczeńskich

https://www.instagram.com/p/Bxz8K3BIKyo/


fotograf-slubny-reda-kurdunowicz-wesele-kozi-grod

Wesele na Kaszubach - Hotel Kozi Gród

https://soundcloud.com/mrsuicidesheep/novo-amor-anchor

https://youtu.be/gJgkSuFTOXs

 

Romantyczny ślub w otoczeniu przyrody

Jeśli miałbym zorganizować romantyczny ślub w plenerze to właśnie hotel Kozi Gród w Pomlewie jest doskonałym wyborem. Udałem się w to miejsce pierwszy raz aby fotografować uroczystość zaślubin Moniki i Jacka. Hotel ten położony jest w niewielkiej odległości od Trójmiasta na przepięknych terenach kaszubskich. Już po wyjściu z samochodu powitała mnie niesamowicie malownicza okolica. Wokoło las, pełno zieleni, kwitnących kwiatów a za hotelem urokliwy staw przy którym miała się odbyć uroczystość zaślubin - wiedziałem, że będzie pięknie !!!

Ślub w stylu slow wedding.

Po przyjeździe do hotelu musiałem obejść okolice i rozeznać się w terenie. Jako fotograf ślubny nauczyłem się, że odpowiednie przygotowanie się do zdjęć to priorytet. Po szybkim zapoznaniu się z miejscem już wiedziałem gdzie będę mógł złapać niesamowite kadry. Potem poszedłem przywitać się z Moniką i Jackiem. Nie było to nasze pierwsze spotkanie. Wcześniej mieliśmy okazję spotkać się na sesji narzeczeńskiej w Gdyni Orłowo. Jeśli macie ochotę to możecie zobaczyć zdjęcia z tej sesji na moim blogu.

Przygotowania pary młodej i ślub w jednym i tym samym miejscu daje niesamowity komfort pracy dla mnie a i po młodych było widać, że jest im o wiele łatwiej. Mimo stresu jaki z pewnością towarzyszył młodym, możliwość przygotowywania się w hotelu, gdzie bierze się ślub bez zbędnego biegania z miejsca na miejsce jest wielką zaletą.

 

Ślub cywilny w plenerze

Piękna pogoda w dniu ślubu Moniki i Jacka niewątpliwie dodała uroku i czaru całej uroczystości. Było magicznie. Pan młody i goście powoli zbierali się w miejscu gdzie miała się odbyć ceremonia. Dało się wyczuć w powietrzu ekscytację i podniecenie towarzyszące uroczystości. Wszyscy czekaliśmy z niecierpliwością na Monikę, kiedy pojawi się w towarzystwie swojego taty. Wreszcie nadszedł ten moment a emocje jakie można było wyczytać z twarzy Jacka, przypomniały mi dlaczego uwielbiam robić to co robię czyli fotografować śluby. Uwielbiam dzielić z Wami te emocje, bo nie ukrywam, że każdy ślub dla mnie to także niesamowite przeżycie.

 

Sesja plenerowa w dniu ślubu.

Często przy spotkaniu z parami młodymi w trakcie dopasowywania oferty do ich potrzeb powstaje pytanie. Czy chcemy sesję plenerową w dniu ślubu czy innego dnia? Z Moniką i Jackiem nie mieliśmy takiego dylematu. Młodzi praktycznie zaraz po ślubie musieli wyjeżdżać z Polski, gdyż na stałe mieszkają za granicą. W takim wypadku nie ma możliwości abyśmy mogli się spotkać np. na sesję zdjęciową nad morzem innego dnia. Zostaje wtedy możliwość wykonania zdjęć plenerowych w dniu ślubu.

Hotel Kozi Gród w Pomlewie ma tą zaletę, że pobliska okolica jest przepiękna i daje wiele możliwości aby wykonać cudowne zdjęcia ślubne. Wystarczy dosłownie parę minut, zachodzące słońce, zakochana para a zdjęcia powstają same. Dla młodych to doskonała okazja aby wyrwać się na chwilę, pobyć ze sobą i nacieszyć chwilą. Prawdą jest, że emocje które towarzyszą Wam w dniu ślubu są wyjątkowe, jedyne w swoim rodzaju a zdjęcia wykonane w tym czasie mają swój wyjątkowy charakter.

 

 

Przyjęcie ślubne czyli czas na zabawę i uśmiechy

Kiedy jest już po ceremonii ślubnej przychodzi czas na podziękowania dla rodziców, uśmiech i zabawę. To jest to co tygryski lubią najbardziej. Uwielbiam, gdy wesele tak naturalnie płynie. Nie ma zbędnego przejmowania się kiedy będzie tort, przemowy i inne zaplanowane punkty wesela. Goście cieszą się swoim towarzystwem a ja mam mnóstwo okazji do szukania i wyłapywania pięknych kadrów. DJ wie jak przekonać gości do tańca i to od razu widać na parkiecie. Na weselu Moniki i Jacka niczego nie brakowało. Była radość, łzy wzruszenia w trakcie podziękowań dla rodziców i totalny szał na parkiecie w trakcie zabawy. Reportaż ślubny to dla mnie niespodziewane sytuacje. To właśnie wtedy dzieje się najwięcej i na zdjęciach można oddać atmosferę wesela.

 

 

Jeśli chcecie zobaczyć więcej moich zdjęć ślubnych to zapraszam na instagrama

 

https://www.instagram.com/p/B0yRY-PogXb/

 

Sesja ślubna nad morzem - wspaniała pamiątka na lata

 

https://kurdunowiczfotografia.pl/sesja-slubna-w-karwii/


Ślub w Sopocie - restauracja Nad Potokiem

Szybka relacja wideo ze ślubu:

https://youtu.be/APrxQnBDaBE

 

Chciałbym zaprosić Was na romantyczny ślub w Sopocie w restauracji "Nad Potokiem".

 

Kilka zdjęć ze ślubu na instagramie

https://www.instagram.com/p/B3JeqkuIP_N/